Prawie pół roku
Tak, tyle minęło od mojego ostatniego wpisu na stronie marzeń.
Czy to znaczy, że marzenia przestały się spełniać, albo ja przestałem marzyć?
Nie:) Na szczęście nie.
Odkrywam swój dom, którym jest moje życie. Pomagam w tym też innym, podczas audycji "Życie z pasją" w poniedziałki o 22.00 w Radiu Aspekt i wiele innych rzeczy robię.
Chyba stąd moja rzadka obecność w tym miejscu. Trochę czasu zajmuje główna strona Takchcez.pl
A jak Twoje marzenia? Spełniają się? Co robisz, by im w tym pomóc?
Brakuje czasu czy pieniędzy? A może wewnętrznego przekonania, że się uda. Wiary w siebie, że potrafię. Zaufania do siebie, że dam rade i poradzę sobie z trudnościami i zniechęceniem…
Nieważne, czego brakuje. Ważne jest, co jest w Twoim sercu. Jeśli marzenie jest tu wciąż obecne, w każdej chwili możesz stawiać kroki ku jego spełnieniu. A jeśli postawisz ten pierwszy, świat wyjdzie Ci naprzeciw, Niebo zacznie sprzyjać, a na drodze pojawią się ludzie, którzy będą mogli Ci pomóc. Tylko postaw ten pierwszy krok:))
Pozdrawiam i do następnego…
Piotr Dziankowski
Książka – nowa odsłona.
Sporo się ostatnio dzieje w życiu. Dokąd to wszystko zmierza? Czas pokaże. Najważniejsze, że wiem, dokąd zmierzam. Kiedy dojdę? Mam nadzieję, że wkrótce:)
Wydawnictwo Best Class zakończyło swoją działalność. Nie można więc kupić już książki: "Tak chcę żyć!"
Przygotowana jest jednak wersja drukowana. Trwają ostatnie poprawki, dopracowywana jest okładka i załatwiane sprawy formalne. Myślę, że w lutym będzie już można kupić wersję drukowaną książki. Dołączony będzie do niej plik pdf, również na nowo złożony.
Jeśli jesteś zainteresowany kupnem książki w wersji drukowanej, zajrzyj tu za jakiś czas, bądź na stronę takchcezyc.pl. O wszytskim napiszę:))
Pozdrawiam ciepło i serdecznie w nowym 2011 roku.
Piotr Dziankowski
Działaj, zanim…
…będziesz w 100% przygotowany.
Tak właśnie zrobiłem dziś. Jestem w trakcie przygotowywania warsztatów na temat radzenia sobie z lękiem. Sam przez wiele lat miałem z nim problemy i w dalszym stopniu mi dokucza, blokując nieraz cenne pomysły.
Tym bardziej pomysł przetestowania i sprawdzenia na sobie sposobów radzenia sobie ze strachem w codziennym życiu, jest dla mnie bardzo cenny i chce się nim dzielić z innymi – za darmo.
Szkolenie jest w trakcie przygotowania, ale już zacząłem o tym pisać, mówić, w najbliższych dniach pojawią się pierwsze ćwiczenia, które są wstępem do warsztatów na żywo.
Choć nie jestem jeszcze w 100% przygotowany, to działam. To jeszcze bardziej mnie mobilizuje i "nakręca". Jest dopingiem, który sprawia, że niemal w każdej chwili o tym myślę i coś robię, by jak najszybciej wdrożyć pomysł w życie.
To pewne ryzyko, że coś pójdzie nie tak i zbiorę ludzi, którym nie będę mógł dać tego, o czym pisze, ale procent jest znikomy. Determinacja i przekonanie o słuszności pomysłu jest na tyle mocne, że jestem spokojny o realizacje.
Tak chyba działali twórcy Microsoft. Nie mieli jeszcze pełnego programu, a już praktycznie zakontraktowali jego sprzedaż. Skoro znaleźli się chętni, to trzeba go wymyślić.
Tak też działam. Czekam na pierwszych chętnych, ale sam najpierw zrobię krok, przelewając w słowa pierwsze lekcje kursu.
Jeśli jesteś zainteresowany, zajrzyj w najbliższych dnia na stronę
Tam poznasz szczegóły i pozostałą ofertę szkoleniową.
To też jedno z ćwiczeń w ramach testowania treści szkolenia: poszerzanie swojej strefy komfortu: zrób coś, co będzie Cię trochę kosztowało i wymagało przełamania blokad i oporu. W ten sposób Twój obszar się poszerzy. Mój rośnie z każdym dniem.
Pozdrawiam,
Piotr Dziankowski
Praca – zapłata.
Te dwa elementy są bardzo ważne. To przejaw wymiany energetycznej. Zakładając, że wszystko składa się z energii bardziej lub mniej zagęszczonej, tu również istotna jest harmonia i równowaga.
Od nie pamiętam kiedy, nauczony byłem, że powinienem robić wiele rzeczy za darmo, czyli dawać, nie oglądając się na branie. Wpadłem w ten sposób w skrajność i zatraciłem poczucie, że moja praca warta jest wynagrodzenia.
Bo to co wielkiego pomóc komuś w tym, albo w tamtym, zrobić dla niego taką czy inną rzecz, poświęcić mu tyle a tyle czasu. Przecież to tylko przysługa i nie można brać za nią wynagrodzenia.
To przekonanie weszło mi w nawyk bardzo głęboko, pozbawiając myślenia pełnego obfitości. Na czym ono polega?
Nie znam szczegółów i definicji, ale to świadomość, że wszystkiego jest pod dostatkiem i nie muszę łapać każdej okazji, cokolwiek, bo jeśli nie, to innej nie będzie.
Tak samo w przypadku ludzi. Nie muszę współpracować ze wszystkimi. Jest ich ponad 6 000 000 000! Ktoś zechce w końcu traktować poważnie to, z czym do niego przychodzę.
Jeśli zawsze będę tylko dawał i robił większość rzeczy za darmo, to nigdy nie spełnią się moje marzenia!
Każdego dnia uczę się cenić. Uczę się ważnej wymiany, by drobnych przysług nie robić wciąż za darmo, ale by wymieniać je na inne wartości. Wiedza, czy umiejętności tworzenia to bardzo wartościowe produkty. Wymagały sporo zaangażowania i mojej pracy. Jeśli ktoś chce je otrzymać, chcę, by się ze mną wymienił innymi wartościami. Jeśli nie, skorzysta ktoś inny.
Nawet w Księdze poważanej przez tak wielu napisane zostało, że godzien jest robotnik swojej zapłaty. Znaczy to, że takie jest prawo tego świata, tego życia, mojego życia i życia innych ludzi.
Sztuką jest zachowanie równowagi między dawaniem a braniem, ale bez tego można przeżyć życie w zgorzknieniu i żalu, że oto ja tyle poświęciłem, a inni nie okazali mi wdzięczności.
A powiedziałeś im, że to wymiana, a nie jałmużna pełna niewypowiedzianych oczekiwań?
Piotr – "odkrywca"
Preludium na dobranoc
Muzyka nocą.
Sporo lat temu, jedną z ulubionych stacji ( i tak jest do dziś) była Trójka. Nie zawsze udawało mi się doczekać do późnych godzin, ale audycje po 22.00 były naprawdę niezwykłe. Miały coś w sobie. Może nie tylko tematy, muzykę, ale ten późny czas sprawiał, że bardziej refleksyjnie podchodziłem do życia. Zastanawiałem się nad sobie, tym, co robię, dokąd idę. Pomagała mi w tym muzyka.
Teraz sam prowadzę nocne audycje w Radiu Aspekt i widzę że moje upodobania z dawnych lat, przeszły na moich słuchaczy. Dzielą się swoim życiem, przemyśleniami, twórczością i muzyką. Choćby tą, do wysłuchania której Cię zapraszam.
Ja sam niesamowicie wiele korzystam z tych dwóch godzin przy mikrofonie. Robię to za darmo, z czystej przyjemności, w radości serca, umysłu i mojej uśmiechniętej twarzy.
Marzenia przybierają różną postać, jeśli pozwoli się im dojść do głosu i da więcej wolności. Moje wciąż mnie zaskakują.:))
Piotr " Odkrywca" Dziankowski