Spełnia się kolejne marzenie:)
Gdy nie myślę obsesyjnie, by spełniło się jedno z moich marzeń, ale każdego dnia pracuję nad doskonaleniem siebie i swoich umiejętności, co do których wiem, że przydadzą się, jeśli pojawi się taka możliwość, wtedy szybciej wszystko się przejawia.
Kiedyś pojawił się cel, pragnienie, mogę to nazwać też małym marzeniem, by prowadzić szkolenia, warsztaty, gdzie mógłbym sie dzielić swoimi przemyśleniami, odkryciami, pasją.
To było kilka miesięcy temu. Myślę też o stworzeni programu autorskiego takich szkoleń. Zanim on jednak powstanie, zdążę się przygotować pod okiem fachowców, by robić to jak najlepiej.
Spełnia się moje marzenie, dotyczące prowadzenia szkoleń, bo od miesiąca sam szkolę się w tym kierunku i wiem, że przyjdzie też czas na stanięcie po drugiej stronie – jako ten, który poprowadzi innych i pomoże im w odkrywaniu tego, co w ich życiu jest najważniejsze.
Trochę więcej, pojawi się już wkrótce, może w chwili, kiedy moje przygotowanie dobiegnie końca.
Ale nie zmienia to faktu, że jestem coraz bliżej tego, by moje pragnienie i marzenie się spełniło. Pomagam mu w tym. Owszem, ale nie wyobrażam sobie tego, by siedząc wygodnie na kanapie w piwem w dłoni, albo całym dniami narzekając, jaki to ja jestem zmęczony, cokolwiek w moim życiu zmieniło się na lepsze.
Beze mnie to raczej mało realne. Przecież to moje marzenia, których ja, jestem nieodłączną częścią.
Pozdrawiam wszystkich marzycieli i zachęcam do wstania z kanapy, jeśli ktoś jeszcze na niej siedzi:)))
Piotr – odkrywca
Co dalej z marzeniami?:)