Działaj, zanim…
…będziesz w 100% przygotowany.
Tak właśnie zrobiłem dziś. Jestem w trakcie przygotowywania warsztatów na temat radzenia sobie z lękiem. Sam przez wiele lat miałem z nim problemy i w dalszym stopniu mi dokucza, blokując nieraz cenne pomysły.
Tym bardziej pomysł przetestowania i sprawdzenia na sobie sposobów radzenia sobie ze strachem w codziennym życiu, jest dla mnie bardzo cenny i chce się nim dzielić z innymi – za darmo.
Szkolenie jest w trakcie przygotowania, ale już zacząłem o tym pisać, mówić, w najbliższych dniach pojawią się pierwsze ćwiczenia, które są wstępem do warsztatów na żywo.
Choć nie jestem jeszcze w 100% przygotowany, to działam. To jeszcze bardziej mnie mobilizuje i "nakręca". Jest dopingiem, który sprawia, że niemal w każdej chwili o tym myślę i coś robię, by jak najszybciej wdrożyć pomysł w życie.
To pewne ryzyko, że coś pójdzie nie tak i zbiorę ludzi, którym nie będę mógł dać tego, o czym pisze, ale procent jest znikomy. Determinacja i przekonanie o słuszności pomysłu jest na tyle mocne, że jestem spokojny o realizacje.
Tak chyba działali twórcy Microsoft. Nie mieli jeszcze pełnego programu, a już praktycznie zakontraktowali jego sprzedaż. Skoro znaleźli się chętni, to trzeba go wymyślić.
Tak też działam. Czekam na pierwszych chętnych, ale sam najpierw zrobię krok, przelewając w słowa pierwsze lekcje kursu.
Jeśli jesteś zainteresowany, zajrzyj w najbliższych dnia na stronę
Tam poznasz szczegóły i pozostałą ofertę szkoleniową.
To też jedno z ćwiczeń w ramach testowania treści szkolenia: poszerzanie swojej strefy komfortu: zrób coś, co będzie Cię trochę kosztowało i wymagało przełamania blokad i oporu. W ten sposób Twój obszar się poszerzy. Mój rośnie z każdym dniem.
Pozdrawiam,
Piotr Dziankowski