Moje i Twoje Marzenia
Get the Flash Player to see the slideshow.
Słowa,

które mogą Ci pomóc lepiej przeżyć każdy nowy dzień.

Zgadzam się z Polityką Prywatności
Było tu już…
Obecnie na stronie
Users: 3 Goście, 1 bot

Sami tworzymy

Tak naprawdę nie ma zbiegów okoliczności.

To my sami tworzymy naszą rzeczywistość. Niezależnie, czy ktoś jest zwolennikiem prawa przyciągania, czy jego przeciwnikiem, działa jak magnes przyciągając do swojego życia albo "szajs", albo to, co dobre. I niekoniecznie jest to właśnie świadoma decyzja. Najczęściej robimy to nieświadomie. 

Prawdziwe życie jest jak zdrowie. Życie w smutku i zmartwieniach jest jak choroba.  Możliwe, że nie zgodzimy sie z prawdą, że choroby też sobie wybieramy, ale to, że możemy wybrać swoje samopoczucie, jest faktem codzienności. 

Wystarczy na chwilę zamknąć oczy, pomyśleć o czymś, czego nie ma w naszym otoczeniu w chwili obecnej, a co kojarzy nam się z czymś pozytywnym, związane jest z przeszłymi zdarzeniami, które kiedyś wypełniały nas radością i wprowadzały w bardzo dobre samopoczucie.

Jak myślisz? Jak się wtedy poczujemy? Źle?

Logicznym wydaje się, że skoro okoliczności zewnętrzne nie zmieniły się, to nasze samopoczucie też nie powinno ulec zmianie, a jednak… coś się zmieniło. Choćby na chwilę. Może pojawił się na twarzy dawno nie goszczony uśmiech… Może nutka nadziei na poprawienie obecnej sytuacji zabrzmiała nieśmiało w naszym sercu, od dawna czekając na odrobinę naszej uwagi. 

Czemu by nie spróbować tak częściej bez powodu poczuć sie lepiej, szczęśliwiej, pewniej i pozytywniej nastawionym do życia?

To przecież okazja, by wyzwolić w sobie trochę więcej energii, a ta przyda nam się do znalezienia rozwiązania w sprawach, które tego wymagają.

 

Myślę, że każdy może to robić, jeśli tylko chce i znajdzie w sobie odrobinę dobrej woli i… czasu. Powodzenia:)

Piotr

Jak im pomóc?

Nawet kiedy pada deszcz, jest miejsce w mnie, gdzie świeci słońce

Zastanawiałem się ostatnio, czy można pomóc zbiegom okoliczności w pojawieniu się na obszarze naszego życia. Moja odpowiedź brzmi: TAK.

Sam stosuję to do niedawna i powiem szczerze, że działa doskonale. Choć bywają jeszcze wahania nastrojów, gdy coś nie idzie zgodnie z tym, co sobie mój kochany umysł wydumał, ale pracuje nad tym. Nic na siłę. Spokojnie

Co takiego robię?
Zawsze mam jakąś alternatywę dla tego, co sobie zaplanowałem. Nie mam jednego, czy dwóch celów do zrealizowania i nie prowadzą do nich tylko jedne drogi. Zawsze robię tak, by mieć na czas nagłego tąpnięcia, bariery, problemu, awarii, coś w zamian,co też jest ważne, ale nie należy do priorytetów czasowych. Traktuję to jako zapychacz dziur w dziennym grafiku. Kiedy coś nie pójdzie tak, jak to wcześniej zaplanowałem i mam przestój, biorę się za to, co przygotowałem awaryjnie.W ten sposób nie tracę czasu, nerwów, nie złoszczę się na sprawcę przestoju, bo i tak dobrze wykorzystuje swój czas.

Jak to się ma do zbiegów okoliczności i prowokowaniu ich do pojawienia się w moim życiu?
Nie spinam się wewnętrznie. jestem otwarty na wszystko, co może się pojawić. Na niemal każdą okazję mam coś przygotowane, a jeśli nie, to szukam na bieżąco, starając się dostrzec pozytywne strony na pozór nieprzychylnego splotu zdarzeń. Polecam. Dużo spokoju,radości, sporo wykonanej dobrze pracy i ciągłe sprzyjające zbiegi okoliczności,bo przecież jak nawet coś poszło nie tak, to dla mnie to i tak korzystny zbieg okoliczności, bo mogę w tym czasie: przerobić kolejną lekcję angielskiego, przeczytać fragment książki przygotowującej mnie do prowadzenia szkoleń. Prawda że proste? :)


Z może to jedynie z mojej strony tak to wygląda? Czekam więc na opinię:)

 

Piotr

Słowa, słowa, słowa…

Uwielbiam zbiegi okoliczności z mojego życia. Człowiek zaczyna coraz bardziej widzieć, że to życie ma sens i nic nie dzieje się przypadkiem. Działają niewidzialne siły, które składają się na nasze życie i czynią je niesamowitą przygodą.

Przejdźmy jednak do konkretów. Dziś napisała do mnie Renata – kobieta, która na co dzień żyje przekonaniem, że sama kształtuje swoje życie. Decyduje o tym, co myśleć, czego i kogo słuchać, czym się karmić, co czytać itd. Wzięła życie w swoje ręce i tworzy z niego arcydzieło.

Zaprosiła mnie na swojego, niedawno powstałego bloga. Oczywiście z zaproszenia chętnie skorzystałem i o to co tam między innymi przeczytałem:

" Jak magnes przyciągam do siebie pieniądze, bogactwo i pomyślność. Biorę udział w coraz ciekawszych twórczych przedsięwzięciach, które przynoszą mi coraz większe dochody. Boska obfitość i bogactwo urzeczywistniają się na wszystkich poziomach mojego istnienia. Jestem otwarta na przyjmowanie, dlatego pieniądze i obfitość napływają do mnie z łatwością. Jestem połączona z nieograniczoną obfitością wszechświata, pozwalam sobie z niej korzystać. Jestem zawsze bezpieczna i niewinna, również gdy zarabiam tyle, ile zawsze marzyłam, a nawet więcej. Mam pełne prawo do korzystania z bogactwa tego świata dla urzeczywistnienia moich twórczych pomysłów i cudownych marzeń. Wybieram trzeźwe i przytomne postrzeganie bogactwa duchowego i materialnego. Z każdym dniem, w każdej dziedzinie mojego życia, wszystko układa się coraz lepiej, a ja bogacę się na wszystkich poziomach mojego życia. Zasługuję na całe dobro i obfitość, które codziennie otrzymuję. Zawsze mam nadmiar swoich własnych pieniędzy. Żyję w bogatym wszechświecie, zawsze mam wszystko, czego potrzebuje do realizacji moich marzeń. Jestem tak silna, że nic nie ma wpływu an mój spokój ducha. Rozmawiam o szczęściu, zdrowiu i dobrobycie z każdą osobą, którą spotykam. Staram się, aby każdy mój przyjaciel, czuł się wyjątkowy. Tryskam optymizmem i szukam dobrych stron każdej sytuacji. Myślę zawsze o najlepszym, pracuję dla najlepszych, oczekuję najlepszego. Jestem tak samo entuzjastyczna wobec sukcesów innych ludzi jak wobec własnych. Zapominam o błędach z przeszłości i skupiam się na tym czego chcę dokonać w przyszłości. Zachowuję pogodę ducha bez względu na okoliczności i obdarzam uśmiechem, każdego, kogo spotykam. Skupiam się na udoskonalaniu siebie tak bardzo, że nie mam czasu na krytykowaniu innych. Jestem zbyt pogodna, żeby się martwić i zbyt szlachetna, żeby się złościć; zbyt silna, żeby się bać; zbyt szczęśliwa, żeby myśleć o kłopotach. Myślę dobrze o sobie i ogłaszam ten fakt całemu światu, nie głośnymi słowami, lecz wspaniałymi czynami. Żyję w przekonaniu, że cały świat jest po mojej stronie."

porozmawialnia.eblog.pl

Od razu to skopiowałem i wydrukowałem. Leży właśnie przede mną ze zmienioną formą osobową (wszak jestem mężczyzną:) i na pewno będzie to moja codzienna, wielokrotna lektura. Niesamowite słowa, pomagające zmienić myślenie i nawyki dotyczące skupiania się na takich a nie innych słowach.

Przed chwilą otwieram pocztę na gmail.com i oto co przeczytałem:

"Wykreśl ze swojego słownika terminy: 'Nie mogę', 'Nie dam rady' 'Nie uda mi się'. To największe wirusy. Mogą one zniszczyć każdą pasję, każdy plan i pragnienie. Jeśli dałeś się zarazić, jak najszybciej się ich pozbądź. Wypchnij je ze swojego życia słowami: Mogę, Dam radę, Uda mi się. To nic nie kosztuje, a naprawdę warto spróbować."

Z książki "Powiedz tylko" Tak chcę żyć!"

Moje słowa przyszły już nie pierwszy raz właśnie wtedy, a nie kiedy indziej. Przypadek? Na pewno nie.


Pozdrawiam i życzę niesamowitych zbiegów okoliczności wiele razy dziennie.


Piotr – odkrywca