Moje i Twoje Marzenia
Get the Flash Player to see the slideshow.
Słowa,

które mogą Ci pomóc lepiej przeżyć każdy nowy dzień.

Zgadzam się z Polityką Prywatności
Było tu już…
Obecnie na stronie
Users: 5 Goście

Jak im pomóc?

Nawet kiedy pada deszcz, jest miejsce w mnie, gdzie świeci słońce

Zastanawiałem się ostatnio, czy można pomóc zbiegom okoliczności w pojawieniu się na obszarze naszego życia. Moja odpowiedź brzmi: TAK.

Sam stosuję to do niedawna i powiem szczerze, że działa doskonale. Choć bywają jeszcze wahania nastrojów, gdy coś nie idzie zgodnie z tym, co sobie mój kochany umysł wydumał, ale pracuje nad tym. Nic na siłę. Spokojnie

Co takiego robię?
Zawsze mam jakąś alternatywę dla tego, co sobie zaplanowałem. Nie mam jednego, czy dwóch celów do zrealizowania i nie prowadzą do nich tylko jedne drogi. Zawsze robię tak, by mieć na czas nagłego tąpnięcia, bariery, problemu, awarii, coś w zamian,co też jest ważne, ale nie należy do priorytetów czasowych. Traktuję to jako zapychacz dziur w dziennym grafiku. Kiedy coś nie pójdzie tak, jak to wcześniej zaplanowałem i mam przestój, biorę się za to, co przygotowałem awaryjnie.W ten sposób nie tracę czasu, nerwów, nie złoszczę się na sprawcę przestoju, bo i tak dobrze wykorzystuje swój czas.

Jak to się ma do zbiegów okoliczności i prowokowaniu ich do pojawienia się w moim życiu?
Nie spinam się wewnętrznie. jestem otwarty na wszystko, co może się pojawić. Na niemal każdą okazję mam coś przygotowane, a jeśli nie, to szukam na bieżąco, starając się dostrzec pozytywne strony na pozór nieprzychylnego splotu zdarzeń. Polecam. Dużo spokoju,radości, sporo wykonanej dobrze pracy i ciągłe sprzyjające zbiegi okoliczności,bo przecież jak nawet coś poszło nie tak, to dla mnie to i tak korzystny zbieg okoliczności, bo mogę w tym czasie: przerobić kolejną lekcję angielskiego, przeczytać fragment książki przygotowującej mnie do prowadzenia szkoleń. Prawda że proste? :)


Z może to jedynie z mojej strony tak to wygląda? Czekam więc na opinię:)

 

Piotr

Słowa, słowa, słowa…

Uwielbiam zbiegi okoliczności z mojego życia. Człowiek zaczyna coraz bardziej widzieć, że to życie ma sens i nic nie dzieje się przypadkiem. Działają niewidzialne siły, które składają się na nasze życie i czynią je niesamowitą przygodą.

Przejdźmy jednak do konkretów. Dziś napisała do mnie Renata – kobieta, która na co dzień żyje przekonaniem, że sama kształtuje swoje życie. Decyduje o tym, co myśleć, czego i kogo słuchać, czym się karmić, co czytać itd. Wzięła życie w swoje ręce i tworzy z niego arcydzieło.

Zaprosiła mnie na swojego, niedawno powstałego bloga. Oczywiście z zaproszenia chętnie skorzystałem i o to co tam między innymi przeczytałem:

" Jak magnes przyciągam do siebie pieniądze, bogactwo i pomyślność. Biorę udział w coraz ciekawszych twórczych przedsięwzięciach, które przynoszą mi coraz większe dochody. Boska obfitość i bogactwo urzeczywistniają się na wszystkich poziomach mojego istnienia. Jestem otwarta na przyjmowanie, dlatego pieniądze i obfitość napływają do mnie z łatwością. Jestem połączona z nieograniczoną obfitością wszechświata, pozwalam sobie z niej korzystać. Jestem zawsze bezpieczna i niewinna, również gdy zarabiam tyle, ile zawsze marzyłam, a nawet więcej. Mam pełne prawo do korzystania z bogactwa tego świata dla urzeczywistnienia moich twórczych pomysłów i cudownych marzeń. Wybieram trzeźwe i przytomne postrzeganie bogactwa duchowego i materialnego. Z każdym dniem, w każdej dziedzinie mojego życia, wszystko układa się coraz lepiej, a ja bogacę się na wszystkich poziomach mojego życia. Zasługuję na całe dobro i obfitość, które codziennie otrzymuję. Zawsze mam nadmiar swoich własnych pieniędzy. Żyję w bogatym wszechświecie, zawsze mam wszystko, czego potrzebuje do realizacji moich marzeń. Jestem tak silna, że nic nie ma wpływu an mój spokój ducha. Rozmawiam o szczęściu, zdrowiu i dobrobycie z każdą osobą, którą spotykam. Staram się, aby każdy mój przyjaciel, czuł się wyjątkowy. Tryskam optymizmem i szukam dobrych stron każdej sytuacji. Myślę zawsze o najlepszym, pracuję dla najlepszych, oczekuję najlepszego. Jestem tak samo entuzjastyczna wobec sukcesów innych ludzi jak wobec własnych. Zapominam o błędach z przeszłości i skupiam się na tym czego chcę dokonać w przyszłości. Zachowuję pogodę ducha bez względu na okoliczności i obdarzam uśmiechem, każdego, kogo spotykam. Skupiam się na udoskonalaniu siebie tak bardzo, że nie mam czasu na krytykowaniu innych. Jestem zbyt pogodna, żeby się martwić i zbyt szlachetna, żeby się złościć; zbyt silna, żeby się bać; zbyt szczęśliwa, żeby myśleć o kłopotach. Myślę dobrze o sobie i ogłaszam ten fakt całemu światu, nie głośnymi słowami, lecz wspaniałymi czynami. Żyję w przekonaniu, że cały świat jest po mojej stronie."

porozmawialnia.eblog.pl

Od razu to skopiowałem i wydrukowałem. Leży właśnie przede mną ze zmienioną formą osobową (wszak jestem mężczyzną:) i na pewno będzie to moja codzienna, wielokrotna lektura. Niesamowite słowa, pomagające zmienić myślenie i nawyki dotyczące skupiania się na takich a nie innych słowach.

Przed chwilą otwieram pocztę na gmail.com i oto co przeczytałem:

"Wykreśl ze swojego słownika terminy: 'Nie mogę', 'Nie dam rady' 'Nie uda mi się'. To największe wirusy. Mogą one zniszczyć każdą pasję, każdy plan i pragnienie. Jeśli dałeś się zarazić, jak najszybciej się ich pozbądź. Wypchnij je ze swojego życia słowami: Mogę, Dam radę, Uda mi się. To nic nie kosztuje, a naprawdę warto spróbować."

Z książki "Powiedz tylko" Tak chcę żyć!"

Moje słowa przyszły już nie pierwszy raz właśnie wtedy, a nie kiedy indziej. Przypadek? Na pewno nie.


Pozdrawiam i życzę niesamowitych zbiegów okoliczności wiele razy dziennie.


Piotr – odkrywca

Mam wybór

Wciągnęła mnie ostatnio lektura książki "Transerfing". Postanowiłem wprowadzać w  życie to, o czym tam czytam.

Cała koncepcja opiera się na możliwości wyborów. Zakłada, że istnieje wiele linii życia w tym samym czasie i albo sami je wybieramy, albo zostajemy na nie wciągnięcie, czy też zepchnięci.

Dziś postanowiłem przetestować poznane informacje.

Wczesnym rankiem (czytaj. o 8:30 ;) kiedy jeszcze spałem, za oknem dały się słyszeć, prócz śpiewu ptaków, coraz głośniejsze krzyki bawiących się dzieciaków. Zwykle wściekam się w myślach na takie zachowanie, choć mają prawo do zabawy. Cisza nocna już dawno się skończyła, ale jeśli się pracuje do 2 w nocy, to cisza się troszkę przedłuża, a przynajmniej chciałoby się, by była dłuższa.

Kiedy zbierały się we mnie myśli, pomstujące na zakłócających mój spokój dzieci, przypomniałem sobie, że przecież mogę wybrać inną rzeczywistość i ją przywołać do swojego życia. Niejako wskoczyć na równoległą linię życia, na której jest cisza i śpiew ptaków.

Zamyśliłem się przez chwilę, skupiłem na śpiewie ptaków i podjąłem wewnętrzny zamiar wybrania takiej właśnie rzeczywistości. Chyba na parę minut odpłynąłem w błogi sen, a gdy się obudziłem, za oknem panowała idealna cisza. Czasem tylko jakiś ptak, który zaspał na poranne śpiewy, dawał o sobie znak. No ale przecież chciałem, by na tej linii ptaki dawały o sobie znać.

Polecam książkę, która odkrywa przede mną wciąż nowe sposoby patrzenia na życie i układania go w taki sposób, jak ja tego chcę. Dziś zadziałało.

Przypadek? Zbieg okoliczności? A może mój świadomy wybór?

 

Piotr – odkrywca