Moje i Twoje Marzenia
Get the Flash Player to see the slideshow.
Słowa,

które mogą Ci pomóc lepiej przeżyć każdy nowy dzień.

Zgadzam się z Polityką Prywatności
Było tu już…
Obecnie na stronie
Users: 2 Goście

Pytaj, czy nie uciekasz.

Kiedy myślę o marzeniach, zwracam uwagę, czy miejsca, syuacje, czynności, których dotyczą, nie są dla mnie formą ucieczki od tego, co mam teraz. Jeśli tak jest, wszystko jeszcze raz poddaję pod refleksję i analizę, by nie znaleźć się w jeszcze gorszej sytuacji. 

 

"Kiedyś miałem w planach wyjazd do pracy w Czechach, choć tu w Polsce, też mogłem znaleźć coś dla siebie. Ja jednak, po dwóch wizytach u znajomych za południową granicą, pomyślałem, że tam będzie lepiej, poczuję się bezpieczniej, będę mógł się spełnić.

Na szczęście miałem dobrego kolegę, który znał mnie już trochę i gdy tylko podzieliłem się z nim swoimi przemyśleniami na temat wyjazdu, popatrzył na mnie, chwilę pomyślał i zadał mi jedno jedyne pytanie:

- Czy jedziesz tam, dlatego, że chcesz, czy może raczej przed czymś uciekasz?

Zaskoczył mnie, ale mając skłonności do filozoficznego patrzenia na wszystko w swoim życiu, nie zlekceważyłem pytania. Kiedy do mnie dotarło, odpowiedź pojawiła się szybko i nie byłem w stanie tego zmienić, przynajmniej w tamtej chwili.

Chciałem uciec. Nie jest teraz ważne, przed czym, ale to nie był dobry powód do wyjazdu. Bo wyjeżdżając, tak naprawdę zabrałbym wszystkie powody ze sobą. One były we mnie, w moim umyśle, sercu, ciele. Wypełniały moje życie, a ja miałem nadzieję, że wyjeżdżając, zmienię wszystko na lepsze. Uwolnię się od tego wszystkiego, z czym nie radziłem sobie tu, na miejscu.

Nie wyjechałem. Problemy, które były powodem moich wcześniejszych planów, również.

Zawsze pytaj, podejmując ważne życiowe decyzje, które wiele zmieniają w Twoim życiu, czy robisz to, dlatego, że chcesz, czy dlatego że uciekasz. A jeśli uciekasz, to czy jest szansa, że Twoja ucieczka coś zmieni? Czy naprawdę uda Ci się uciec przed sobą samym?

Tak, przed sobą. Bo wszystko, co przeżywasz, czym żyjesz, co wokół siebie masz, bierze swoje źródło w Tobie. Jak mówią znawcy prawa przyciągania, Ty sam to wszystko do siebie przyciągnąłeś."

 

Z książki " Powiedz tylko: "Tak chcę żyć!"

Bądź jedno ze swoimi marzeniami.

Idąc tokiem myślenia, które zapoczątkowałem kilka dni temu, dotarło dziś do mnie, że cały mój wysiłek powinienem skierować na pełne zjednoczenie z moimi marzeniami. 

 

Harmonia panująca w przyrodzie, pokazuje jak rodzi się piękno.


Nie przez kontrolę, ale przez pozwolenie, by życie się przejawiało. A moje ciało, umysł, moje myśli, pragnienia, obrazy wytworzone przez wyobraźnię, to wszystko jest  częścią świata przyrody. Muszę tylko pozwolić, by to, czego pragnę, zaczęło się przejawiać. Życie ma mnóstwo barw i odcieni. Kiedy skupię się na tych najpiękniejszych kolorach, zobaczę je. Im dłużej będę się w nie wpatrywał całym sobą, tym bardziej będę odczuwał jedno i harmonię.

To, jak oglądanie komedii, która wywołuje we mnie śmiech do łez.
Nie zjadłem fizycznie tego filmu, nie brałem w nim udziału. Ja się z nim nieświadomie, albo świadomie złączyłem. Pozwoliłem pozytywnym wibracjom energii radości rozbudzić takie same brzmienia w cały moim ciele i duszy. Pozwoliłem radości wpłynąć do mojego życia i wywołać uśmiech na twarzy i w całym ciele. Po takim seansie, choć nic nie zmienia się w otaczającej mnie rzeczywistości, ja widzę więcej tego, co pozytywne, wywołujące uśmiech, skłaniające do wdzięczności i zadowolenia. Radość filmu i ja stworzyliśmy przez chwilę połączenie pełne harmonii i to, co było tylko obrazem na ekranie, stało się moim doświadczeniem, elementem mojej rzeczywistości.

Tak też jest z marzeniami.
One muszą we mnie wniknąć jak obrazy z filmu i stać się częścią mnie pod każdym względem.
Radość, szczęście, spokój, zapał do pracy, widzenie wszędzie okazji zamiast przeszkód – to elementy, które przenikają z moich marzeń o domu, ogrodzie, ciszy, śpiewie ptaków za oknem każdego poranka.

Im częściej będę połączony całym sobą – przede wszystkim swoimi uczuciami – z moimi marzeniami, tym szybciej staną się one moją rzeczywistością. Nie tylko w sensie emocjonalnym tak się stanie, ale wszystko zacznie się układać w harmonii z obrazem marzeń i mną. Ja i moje marzenia, uderzając w takie same struny, wywoływać będziemy efekt drgań we wszystkim, co nadaje na tej samej fali i posiada taki sam ton. A nie będzie to nic, co byłoby sprzeczne z dźwiękiem moich marzeń. Wręcz przeciwnie.
To wszystko pojawiać się będzie jak kolejni muzycy w wielkiej orkiestrze grającej przepiękną symfonie mojego życia.

 

Piotr